Jeśli nie lubisz książek, będziesz się tutaj nudził.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

"Tygrysie Wzgórza" Sarita Mandanna

Recenzja książki.

 

Nazwa książki: Tygrysie Wzgórza
Autor:
Sarita Mandanna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Otwarte
Typ książki: Romans

Całą noc nie mogłem spać, bo obiecałem Wam, że napiszę recenzję książki "Tygrysie Wzgórza" wczoraj, ale jak widać - zawiodłem. Przepraszam z całego serca, ale jakoś nie miałem weny twórczej, a po drugie ciężko mi było się zebrać do przesiedzenia jakiegoś czasy przy moim wysłużonym komputerze. Pogoda była wspaniała i nie darowałbym sobie, jakbym miał kisić się w domu. A dzisiaj już miałem po szkole zacząć pisać, ale jak się okazało - kiedy robili telefony u mnie na wsi to zakopali kabel na głębokości 48cm i dzisiaj ktoś go przebił szpadlem. Cała wieś do tej pory nie miała telefonu, a co za tym idzie - internetu. Zresztą, jakbym miał dostęp to pewnie nic by z tego nie było, gdyż byłem dziwnie zmęczony (nie wiem po czym) i od razu usnąłem.

Dobra, koniec tego marudzenia. Czas zabrać się za to co czeka od wczoraj. Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić pewną historię, która miała miejsca w pięknym kraju, jakim są Indie. Nie trzeba tłumaczyć, co to za państwo, bo pewnie wszyscy dobrze wiedzie, że Indie mają fantastyczny krajobraz, do tego aromatyczną herbatę, którą zachwala bardzo dużo osób, więc coś w tym musi być. Posiadają religię politeistyczną. Hinduizm to największa tego typu religia, która wytrwała do obecnych czasów. Właśnie w tym cudownym kraju, toczy się akcja książki Sairty Mandanny "Tygrysie Wzgórza".

W rodzinie Naćimandów na świat przychodzi Dewi, wyczekana córeczka, gdyż rodzice do tej pory mieli sześcioro dzieci, z czego przeżył tylko jeden chłopiec. Gdy już się urodziła, jej matka wiedziała, że będzie miała niezwykłe życie. Znaki, które towarzyły im podczas narodzin bardzo martwiły wszystkich i obawiali się, iż w przyszłości Dewi będzie miała problemy. Jak się okazuje - nie myliła się. Od samego początku mała dziewczynka była oczkiem w głowie jej najbliższych - robili dla niej po prostu wszystko, żeby była szczęśliwa. Wszystko było to spowodowane tym, że w jej rodzie od jakiegoś czasu, ciężko było o dziewczynkę. Gdy miała kilka lat, spotyka małego chłopca, Dewannę. Gdy jego matka ginie, chłopiec został sam. Jedyną osobą z którą na początku chciał się kontaktować była Dewi. I tak w sumie rozkwitło pierwsze uczucie głównej bohaterki książki. Jednak sama dziewczyna zrozumiała później, że Dewanna nie jest odpowiednim kandydatem na męża. Podczas pewnych obrzędów, jakie miały miejsca we wsi, Dewi zakochuje się w kuzynie Dewanny, Maću, który jest nieustraszonym pogromcą tygrysów. Od tamtej pory dziewczyna wiedziała, że jeżeli miałaby kogoś poślubić, to tylko jego. Problem zaczyna się wtedy, gdy Dewanna od dłuższego czasu jest zakochany w Dewi i po powrocie z college'u meycznego, chciałby poprosić ją o ręke.

"Tygrysie Wzgórza" to fantastyczna książka, która bardzo mocno porusza sprawy miłości oraz nienawiści. Jeżeli ktoś z Was wierzy w przeznaczenie, bo w tej powieści odgrywa w sumie sporą rolę. Jednak jeżeli tak lepiej przyjżeć się temu wszystkiemu, to na zdrowy rozum - nie było żadnego przeznaczenia. Wszystkie zwroty akcji i wydarzenia, których jednych krzywdziły, a drugich radowały były spowodowane wyborami, które czasem mają swoje konsekwencje. Powieść jest bardzo interesująca i przyznam szczerze, że ciężko się jest od niej oderwać, ale historie miłosne całkowicie mnie nie wzruszyły. Nie jestem jakimś wielkim romantykiem i chyba przez to nie dałem porwać się całkowicie bohaterom. W Tygrysich Wzgórzach nie mogłem zrozumieć momentów, jak wszyscy się tam kłócili, bo myśleli, że jest to najlepsze wyjście z danej sytuacji. Po przestudiowaniu książki, gdyby wszyscy sobie wcześniej wyjaśniali, to zakończenie byłoby inne.

Czas na moje podsumowanie. Sarita Mandanna napisała bardzo barwną powieść, która w każdym szczególe pokazuje nam, jak ważne jest zastanowienie się nad swoimi decyzjami. W Tygrysich Wzgórzach było wiele sytuacji, których bohaterowie całkowicie nie przemyśleli, co czytelnikom daje ogromne pouczenie. Sam staram się przemyśleć pewną rzecz dwa razy, choć jestem z typu "w gorącej wodzie kompany" i ciężko mi to przychodzi. W tej książce znajdziemy również sporo opisów o tamtejszej kulturze, ale nie ma co się rozdrabniać - książka fantastycznie opisuje całe Indie. Clevera, odpowiem Ci na pytanie, które zadałaś mi, jak dostałem książkę. Otóż nawet i faceci zrozumieją tę książkę ;). Więc jeżeli chcesz przeżyć miłosną historię w egzotycznym kraju, to musisz po prostu sięgnąć po "Tygrysie Wzgórza".

Ocena: 5,5/6

Ps: Jeżeli ta recenzja Wam się spodobała to cieszę się bardzo. Zachęcam niezdecydowanych do startowania w konkursie, w którym do wygrania jest właśnie ta książka. Szczegóły tutaj.

poniedziałek, 05 września 2011, sarenkasarna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
avo_lusion
2011/09/05 21:07:28
Recenzja się podoba, a książka zapowiada się świetnie!! Super :)
-
ksiazkowka
2011/09/06 11:45:56
Recenzja jest fajna, ale ja jakoś od początku nie palę się do tej książki. Chyba przez ten wątek miłosny, który jakoś mnie nie ciągnie...:)
-
Gość: AgnieszkaWawka, *.play-internet.pl
2011/09/06 20:10:45
A ja, mam ochotę na miłość. Bardzo zachęcająca recenzja ::)
-
sarenkasarna
2011/09/06 21:43:08
Miłość, oooo miłość. Niby też nie przepadam za takimi książkami, ale miło się czytało tę pozycję. :D
-
Gość: Ew., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/07 18:50:16
O książce słyszałam, lecz jakoś nie mam ochoty zagłębiać się w jej historię. Za dużo opowiadań o arabskiej miłości jak dla mnie. ;)
-
sarenkasarna
2011/09/15 17:59:59
Za dużo opowiadań. Ale te opowiadania są bardzo fajne i dam sobię rękę uciąć, że spodobają Ci się:)
-
bujaczekowna
2011/11/01 23:02:18
Czytałam powieść jakoś w wakacje i pamiętam, że bardzo mi się podobała ;)