Jeśli nie lubisz książek, będziesz się tutaj nudził.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

"Skarb w Glinianym Naczyniu" Mariusz Kaszyński

Recenzja książki.

 

Nazwa książki: Skarb w Glinianym Naczyniu
Autor:
Mariusz Kaszyński
Wydawnictwo:
Runa
Typ książki: Horror

Jak wszyscy dobrze wiedzie, moim ulubionym gatunkiem literackim jest fantastyka. To nie ulega żadnej wątpliwości, mimo że ostatnio jakoś bardzo zaczęły mi się podobać kryminały. Kocham fantastykę, ale od jakiegoś czasu, nie miałem okazji przeczytać czegoś z tej kategorii. Chciałem to wszystko przerwać i wrócić do tej mojej codzienności. Myślałem, że książka Mariusza Kaszyńskiego mi w tym pomoże. Ale "Skarb w Glinianym Naczyniu" to inna bajka. Straszna.

Wszystko zaczyna się w Wigilię, kiedy Włodek Chrzanowski, który lubi trochę wypić, musi przebrać się za świętego Mikołaja dla swojej małej córki. Jednak, gdy przebierał się w małej szopce, która stała blisko jego domu, coś mocno uderzyło w jego ściany. Z początku myślał, że to jego pies i chciał dokładnie zobaczyć, co jego kundel robi. Jak się okazało, leżał tam jego mały przyjaciel. Ale bez wnętrzności. Chciał już uciekać od domu, ale wiedział, że to coś go dopadnie i ruszył w stronę lasu. Tam schował się na drzewie, ale niestety. Miał mało szczęścia i "to coś" go dopadło. W całej wsi zaczęto mówić o zaginięciu pana Chrzanowskiego, ale wszyscy wiedzieli, że ów mężczyzna lubił wypić i często chodził na biesiady, które trwały sporo czasu, dlatego też mieszkańcy Dębowej Góry mało się tym interesowali. Następnego dnia, trzech chłopaków wyruszyło do lasu, żeby odszukać małego pieska. W czasie wędrówki natrafili na porwaną, czerwoną czapkę. Wszyscy wiedzieli, że ta czapka należy do stroju pana Chrzanowskiego. Gdy chcięli spokojnie wrócić do domu, "to coś" zaczęło ich gonić. W ostatniej chwili zdążyli uciec i przyżekli, że nikomu o tym wszystkim nie powiedzą. Ale zaczęli tego żałować, gdy bez śladu znika Dominika Ostrzyk, mała dziewczynka, która wyszła tylko na godzinkę na dwór, żeby na podwórku ulepić sobie bałwana. Brak telefonu, dostaw jedzenia oraz jakiego kolwiek sygnału ze świata. Cała ta sprawa śmierdziała, a kolejne zaginięcia były dla mieszkańców Dębowej Góry, jak gwóźdź do trumny.

"Skarb w Glinianym Naczyniu" to interesująca powieść z gatunku literatury grozy. I to jest na prawdę bardzo dobry horror, bo powiem szczerze, że gdy czytałem wieczorem przed snem tę książkę, to strasznie się bałem zasnąć. Mariusz Kaszyński znakomicie scharakteryzował potwora, który siał strach w Dębowej Górze. Ciągle miałem przed oczyma siwą, starą panią z niebieskimi oczyma oraz długimi pazurami, która były tak ostre, jak brzytwa. "Skarb w Glinianym Naczyniu" to nie tylko zabijanie, że flaki wylewają się z kartek, ale to także bardzo interesująca historia, która przeradza się w wielką zagadkę do wyjaśnienia. Bo jak się okazuje: tego typu rzeczy w tej miejscowości miały już miejsca w czasach II Wojny Światowej i powtarzały się co dwadzieścia lat. Początek książki jest już makabryczny, ale pierwsze morderstwo potwora nie jest dokładnie opisane. Następne czyny tego stwora jednak są tak znakomicie opisane, że wyobraźnia w każdym szczególe odtwarza tę scenę.

Powieść Mariusza Kaszyńskiego jest bardzo dobrą lekturą, która przyciągnie każdego i wydarzenia, które dzieją się w nadmorskiej miejscowości sprawiają, że ciężko jest odłożyć książkę albo chociaż pójść do łazienki. Sam miałem ogromne wyrzuty sumienia, iż muszę zostawić samego Tomka Kulickiego z tym potworem. Ciężko mi na sercu było, bo ja sobie idę do szkoły, a ten młody chłopak walczy o przeżycie. Pisarz w łatwy i bardzo przyjemny sposób stworzył interesującą historię, bo od samego początku nie miałem problemów z czytaniem. Nie wiem czy teraz wejdę spokojnie do lasu po tym, co wyczytałem w tej znakomitej książce, którą gorąco polecam.

Ocena: 6/6

środa, 14 września 2011, sarenkasarna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: AgnieszkaWawka, *.play-internet.pl
2011/09/14 20:28:47
Czytać czy nie czytać oto jest pytanie, z tego co piszesz książka zapowiada się ciekawie. Ale jak będę budzić męża codziennie o 5 rano żeby zszedł ze mną do garażu,to raczej nie będzie zadowolony ;P.
-
sarenkasarna
2011/09/14 20:34:31
Nie bój się, jeżeli przez dom możesz sobie wejść do garażu. Bo ta starucha z książki nie wchodziła do domów. Czemu? Kij to wie;D
Więc czuj się spokojnie, jeżeli nie będziesz musiała wychodzić z domu. A jeśli już musisz, to... ;)
-
bujaczekowna
2011/09/14 22:37:14
Aż mnie dreszcze przeszły...
-
2011/09/14 22:40:14
Strasznie ta książka wygląda po Twojej recenzji. Już się boję :)
-
ksiazkowka
2011/09/15 13:24:45
Zapowiada się dobra książka. Skuszę się w czasie około świątecznym by podsyci strach. :)
-
sarenkasarna
2011/09/15 17:58:54
Żebyś tylko nie wysyłałą kogoś na dwór, żeby musiał się przebierać za mikołaja.:)
-
avo_lusion
2011/09/15 18:44:40
Ehhhh, motywy świąteczne - mam na tym punkcie obsesję, jeszcze się przekonacie :)
-
sarenkasarna
2011/09/15 19:48:40
Ciekawie kiedy będziemy się mogli o tym przekonać, avo?:)
I czy w ogóle dasz nam jakiś powód do przekonania się, czy tylko słowa na wiatr rzucasz;)
-
avo_lusion
2011/10/07 15:33:02
Sarenko - poczekaj na grudzień.
A piszę, bo niepokoi mnie Twoja nieobecność. Szkoła się zaczęła i przepadłeś :(
-
sarenkasarna
2011/10/07 18:25:57
Przepraszam, że tak pisze. Nie martw się, wrócę za jakiś tydzień do pisania:)
-
avo_lusion
2011/10/07 18:42:03
Czekam na to!!! Brakuje mi Twoich wpisów no i do mnie dawno nie zaglądałeś :/
-
Gość: Nika, *.smgr.pl
2011/12/23 18:47:31
Zdecydowanie coś dla mnie. Im więcej krwi i strachu, tym lepiej. ;)
-
Gość: Ew, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/10 19:06:05
Ostatnio jakoś nie ciągnie mnie do horrorów, niemniej ten wydaje się być ciekawy. Tym bardziej że każda taka powieść z ogromem krwi i strachu zawsze wydaje się być interesująca. ;)
Ciepło,
-
olena.s
2012/05/13 12:10:28
Popełniłam wpis na swoim blogu, w którym zebrałam czteroletnie obserwacje dotyczące tego, jak szkoła mojego dziecka, niepolska, nietypowa, zachęca do czytania. katar1.blox.pl/2012/05/Co-zrobic-zeby-czytaly.html
Jeżeli kogoś zainspiruje, będę bardzo szczęśliwa.
-
Gość: Asia, 77.253.225.*
2012/05/15 15:25:58
Własnie skończyłam czytać. rewelacja!! POLECAM.
-
Gość: dodeski.pl, *.dynamic.chello.pl
2012/07/14 19:17:49
Czytam Twojego bloga, ale zapraszam także do moich recenzji książek na stronę
dodeski.pl

Gorąco polecam :)